Kremy to chemia, a chemia jak wiadomo zazwyczaj szkodzi. Czy w dłuższej perspektywie czasu używanie kremów do depilacji jest zdrowe? Co w ogóle zawierają te kremy i w jaki sposób wpływają na skórę i włosy? Czy warto ich używać, czy nie lepiej po prostu się golić?
Przyznam, że te i podobne pytania zadawałam sobie zawsze przed depilacją kremem do momentu, w którym nie przekonałam się, że dla mojej skóry krem jest w zasadzie jedynym tolerowanym depilatorem. Podrażnienia po depilacji, jakkolwiek można je dość skutecznie łagodzić i zapobiegać im z równą (niepełną) skutecznością, po depilacji mechanicznej pojawiają się bardzo często, wosk wiąże się z problemem wrastających włosków (to chyba geny!), natomiast depilacja kremem nie sprawia żadnych większych problemów. Raz zdarzyło mi się kupić nieodpowiedni krem – nie rozpuścił włosków albo zrobiłam coś nie tak jak powinnam, ale od tamtej pory minęło sporo czasu, depilację kremem opanowałam do perfekcji i uważam że to najlepsza metoda poza depilacją trwałą (np. laserem), ale tej – trochę się obawiam.
Postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania, które dręczyły mnie, a jak znam życie wciąż są zadawane przez kolejne, przybywające z roku na rok młode zwolenniczki domowej depilacji.
Zasada działania kremów
Kremy do depilacji umożliwiają przeprowadzenie tzw. depilacji chemicznej. Określenie to jednoznacznie wskazuje na zasadę działania specyfiku: chemia (czyli substancje chemiczne wchodzące w skład kremu) oddziałując na strukturę włosów sprawiają, że włosy można bez problemów usunąć z powierzchni skóry. Jak to możliwe? Zawarte w kremach substancje rozpuszczają włos, a dokładnie rozpuszczają struktury białkowe, z których włos jest zbudowany. Łatwo się domyślić, że skoro substancje te oddziałują na białka nie są też obojętne dla skóry. Czy to zagrożenie? Tak, ale ukierunkowane działanie kremów, stosowane w nich substancje ochronne, a przede wszystkim dostosowanie czasu oddziaływania kremu do potrzeb depilacji sprawiają, że dzisiejsze kremy, dobre jakościowo i umiejętnie dobrane do skóry (celów jakie chcemy osiągnąć) depilacja kremem mimo wszystko należy do najbezpieczniejszych.
Aktywne składniki kremów do depilacji
Kiedyś depilowano się tłuszczami zwierzęcymi, żywicami, żółcią, a nawet arsenem czy wapnem, dziś do rozpuszczania włosów używane są związki zasadowe tj. związki chemiczne o wysokim pH. W kremach znajdziemy wodorotlenek wapnia lub wodorotlenek sodu, oraz alkohole takie jak alkohol cetearylowy palmitynian izopropylu, spotkamy się też z krzemionkami występującymi w nich w różnych postaciach.
Działanie kremu i jego bezpieczeństwo zależy od stężenia poszczególnych substancji, oraz od użytych przez producenta środków osłonowych.
Nie ma mowy o stuprocentowym bezpieczeństwie, nawet organizm przez dłuższy czas dobrze tolerujący dany specyfik może, w wyniku zaistnienia jakichś okoliczności źle zareagować przy którejś z kolejnych depilacji. Stosując depilację kremem musimy więc zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa i wykazać pełną czujność w trakcie i po depilacji – reagując szybko na pojawienie się niepożądanych zjawisk (podrażnień).
Zasady bezpieczeństwa w depilacji chemicznej
Po pierwsze: test alergiczny
Nawet jeśli nie mamy skłonności do reakcji alergicznych test ten jest obowiązkowym “punktem programu” każdej depilacji chemicznej. Test ten wykonujemy na dobę przed depilacją aplikując niewielką ilość kosmetyku depilacyjnego na niewielki fragment skóry na ramieniu, udzie, łydce, dowolnej części ciała, której zanadto nie eksponujemy. Po upływie czasu zalecanego przez producenta specyfiku (kilka do kilkunastu minut) kosmetyk usuwamy zgodnie z zaleceniami podanymi na opakowaniu. Jeśli w ciągu 24 godzin od momentu wykonania testu nie wystąpią na skórze reakcje alergiczne (podrażnienia) możemy czuć się bezpieczne i przeprowadzić depilację kremem.
Po drugie: bezwzględne stosowanie się do zaleceń
Jeszcze przed zakupem należy dokładnie przestudiować etykietę produktu zwracając szczególną uwagę na wszelkie zastrzeżenia i przeznaczenie kremu – kupując krem przeznaczony do depilacji nóg nie powinnyśmy depilować nim twarzy. Co prawda wiele (o ile nie większość) kosmetyków dostępnych w tej chwili na rynku ma charakter uniwersalny, tym niemniej na ich przeznaczenie należy bezwzględnie zwracać uwagę. Powinnyśmy też stosować się do wszelkich zaleceń co do aplikacji i czasu przetrzymywania kosmetyku na skórze. Czasu tego pod żadnym pozorem wydłużać nie należy.
Po trzecie: ostrożność i jeszcze raz ostrożność
Kremów do depilacji nie należy stosować na już podrażnioną skórę lub skórę uszkodzoną (zadrapania, oparzenia, przecięcia itp.). W ten sposób blokujemy kremowi dostęp do głębiej położonych partii skóry i innych tkanek. Każda rana otwiera niejako drogę do wnętrza organizmu, a to poważnie zwiększa poziom zagrożenia podrażnieniami.
Szczególną ostrożność należy też zachować depilując miejsca intymne, okolice uszu (i innych otworów ciała) i śluzówek. Chemiczne składniki preparatu bardzo łatwo uszkadzają śluzówki.
Składniki ochronne kremów
Kremy do depilacji wzbogacane są o substancje ochronne i zapachowe. Jeśli chodzi o zapach to kwestia gustu, warto jednak sięgnąć po dodatek, w którym ograniczono zawartość dodatków (“uszlachetniających”) do minimum. Jeśli chodzi o substancje ochronne szczególnie dobrze działają: wyciąg z aloesu (np. w Revitol Hair Removal), wyciągi z lotosu i jaśminu (Veet) oraz wyciągi z rumianku (Bielenda).
Częstotliwość depilacji dobrze byłoby ograniczyć do minimum, czyli np. przeprowadzać depilację kremem opóźniającym odrost włosków i przy okazji osłabiającym je , vide: Revitol.
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
Kremy są super rozwiązaniem!!! Zwłaszcza, jeśli chodzi o delikatne okolice bikini
ciekawy blog, zapraszam do siebie